Plac Zabaw niezbędny!

Plac Zabaw niezbędny!

23 maja 2014

Nie odnosicie wrażenia, że dzieciaków w miastach jest mniej? Niż demograficzny to jedno, ale wrażenie zaniku najmłodszego pokolenia bez wątpliwości potęguje ich brak na boiskach, w parkach, na ulicach i placach zabaw. Wielu z nas poprzez autopsję zastanawia się, jak to w ogóle jest możliwe. Przecież po szkole plecak rzucało się w kąt i z piłką pod pachą uciekało na kilka godzin pograć, pokrzyczeć i wyszaleć. Dzisiaj przerażająca ilość dzieciaków po powrocie do domu również gra w kosza, kopie piłkę, a nawet jeździ czołgami, wpędza w bijatyki i strzelaniny, tyle że… w świecie wirtualnym.

radosna11Większość z nas wolałaby prowadzić swoje pociechy zdrową ścieżką integracji z rówieśnikami – aktywności w realu, czyli w świecie prawdziwym. Między innymi dlatego tak istotne jest zamieszkanie w okolicy sprzyjającej bezpiecznemu rozwojowi maluchów. Szukanie mieszkania na rynku pierwotnym często łączy się z młodymi małżeństwami, czy też wynika z powiększenia rodziny. Dlatego warto zadbać nie tylko o własny komfort, lecz także plac zabaw dla dzieci. Dobrze, że rodzice świadomie przykładają do tego wagę (co potwierdzają dane Głównego Urzędu Nadzoru Budowlanego). Definicja placu zabaw jest dziś inna niż 20 lat temu. Nie wystarczy zjeżdżalnia, piaskownica i huśtawka – w końcu (poza wzmacnianiem motoryki) muszą budzić do życia wyobraźnie małych rozrabiaków! Dziś są to małe „parki rozrywki”, „parki linowe”, place złożone z ruchomych modułów. Nie wspominając o designerskich przestrzeniach z ekotworzyw, czy pisząc wprost z siana i drewna. Z ostrożności normą jest już używanie drewna miękkiego, specjalnych plastików – zarówno bezpiecznych jak i nieinwazyjnych dla naszego środowiska (normy wyposażenia placów zabaw – PN-EN 1176-1:2008 oraz nawierzchni amortyzujących upadki – PN-EN 1177:2009). I choć monitoring takiego miejsca może wydawać się zagalopowaniem czy też przedobrzeniem, to jeśli pociechy są bardzo młode nic nie stoi na przeszkodzie by czuły się nieskrępowane, a my pewni i spokojniejsi.

Plac zabaw na dobry początek wydaje się konieczny. Na szczęście w Polsce buduje się ich coraz więcej – w Niemczech to już norma. Teoretycznie myślimy o komforcie dzieci, ale nie ukrywamy że przekuwa się on w naszą oszczędność czasu i energii. Dodatkowo mamy okazję poznać sąsiadów w naszym wieku z podobnymi problemami – to jeden z niewielu sposobów by integrować się w dzisiejszych czasach, gdy osiedla bywają sypialniami dla zapracowanych młodych ludzi.

Na koniec należy zadać sobie pytanie czy place zabaw nie pogłębiają alienacji? Zamknięte przestrzenie w zamkniętych osiedlach nie zmienią wrażenia zaniku najmłodszego pokolenia. Ogrodzona przestrzeń, zakaz wprowadzania zwierzaków, monitoring, specjalnie dostosowane tworzywa… bezpieczeństwo, bezpieczeństwo i jeszcze raz kontrola. A my? Może i cudem przeżyliśmy własne dzieciństwo bez tego wszystkiego, dobrze jednak jeśli raz na jakiś czas damy pociechom swobodę nie przejmując się czy skręcą kostkę, nabiją guza czy wrócą z siniakiem. Również w wychowaniu potomstwa najważniejszy jest arystotelesowski złoty środek. Bez wątpliwości jednak plac zabaw jest najlepszym i właściwie niezbędnym początkiem tej drogi.